mów co myślisz, myśl co mówisz
środa, 19 grudnia 2007
przemawiamy ludzkim głosem

Czy poznajecie co to jest?
Brawo, zgadliście! :) To Kobry szykujące się do ataku/starcia.

[pejoratywne
skojarzenia ze słowem "kobra" zabronione! Proszę nie przyczepiać Kobrze etykietki osobnika jadowitego, tak robią tylko Szakale. Kobra jest bardzo fascynującym i sympatycznym gadem, co z tego, że ma jad? :)]

Tak Edward de Bono przedstawia w swoim wizualnym metajęzyku sytuację konfrontacji.
Na moim rysunku prawą Kobrą jest rzeczywistość wirtualna, czyli nasze wspólne blogowanie, lewą zaś - moja rodzina i praca i... Dwie kobry walczą o CZAS.
Ja stoję pomiędzy dwoma kobrami a właściwie... to jestem w dwóch kobrach jednocześnie.

Wezmę na jakiś czas lewą Kobrę na bok i na niej się skupię - mam nadzieję, że nie obrazicie się na mnie, moje Koberki, Żyrafy, Koty, Misie, Słonie, Sarny, Rysie, Owczarki Górskie, Lwy i wszystkie inne moje ukochane??

Czy chcecie mi coś na pożegnanie powiedzieć?

Życzę Wam wszystkiego najlepszego i dziękuję za wszystkie odwiedziny w moich rodzinnodialogowych progach. Świetnie się razem z Wami bawiłam. Czułam Was po tej drugiej stronie monitora, naprawdę :)

poniedziałek, 17 grudnia 2007
kółko
Lenka. Miłe, sympatyczne dziecko. Bawi się pewnie lalami, tuli pluszowego misia....
środa, 12 grudnia 2007
język żyrafy i język szakala
Marshall Rosenberg, autor książki "Porozumienie bez przemocy'", wyróżnił dwa typy osób komunikujących się: Żyrafę i Szakala. Zaprezentuję go Państwu na przykładzie wziętym z życia Nishki.
niedziela, 09 grudnia 2007
tajniki komunikacji

"Zdognie z nanjwoymszmi baniadmai perzporawdzomyni na bytrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnoleść ltier przy zpiasie dengao sołwa.

Nwajżanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria była na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.

Dzijee się tak daltego, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu"


Niksha jset otastino bradzo zjtaęa dalgteo pszie razkdo ale się prpaowi i pzdrawoia WAS mcono!
jak mjia Wam gudzrireń 2700? :)
środa, 05 grudnia 2007
zderzenie dziejów
Akurat nawijałam nić na kołowrotek, kiedy usłyszałam rżenie Nadira, naszego konia.
sobota, 01 grudnia 2007
szósty/siódmy dzień tygodnia

- cześć, wymyśliliśmy z tatą, żeby dziewczynki spały w sobotę u nas. - rzekła przez telefon mama Nishki

- bloga mojego czytacie czy co? :)

- słucham? Dobry pomysł? - kontynuowała mama

- Niezbyt, mamo. Jestem chyba zbyt emocjonalnie związana z Hanią i Leną i każde rozstanie źle mi robi. Dni tygodnia, w których jesteśmy codziennie na kilka godzin oddzielane, to KOSZMAR. Bez córek staję się apatyczna, ZERO SENSU żYCIA. Weekend bez dzieci?? Pójdziemy na imprezę, usiądę w kątku skulona, w NIEBYT się wpatrzę... ech.

-tato to przewidział ale zaryzykowałam i zadzwoniłam.. Ok, nie to nie. pa! - rzekła odkładając słuchawkę.

- mamo! czekaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Na imprezę wezmę dzieci:
zdjęcia, by patrzeć
ubranka, by wtulać się
zabawki, by wspominać chwile igraszek i psotów
akty urodzenia, by kontemplować cud ich narodzin
i co mi jeszcze przyjdzie do głowy, by być bliżej nich :)

czwartek, 29 listopada 2007
list z Finlandii
Studia minęły mi pt.: "Jestem studentką a nawet mamą" lub odwrotnie, trudno powiedzieć ;).
wtorek, 27 listopada 2007
o wody zużywaniu

- ile masz lat? - zagadała mnie Hania zanurzona w wannie

- 26.

- wszystkie mamy moich koleżanek ze szkoły mają powyżej 30.

- bo ja ciebie bardzo wcześnie urodziłam, jak miałam 19 lat.

No tak, teraz zaczną się pytania o to dlaczego tak wcześnie i jak się robi dzieci... - pomyślałam

- mamo, a dlaczego na naszym niebieskim liczniku jest 759 m3 a u babci o wiele mniej? - niespodziewanie zmieniła temat

- babcia zużywa zdecydowanie mniej wody niż my: mniej na pranie, na zmywanie naczyń, na zupy, herbaty itd

-gdybyś mnie tak wcześnie nie urodziła to też byś zużywała mało wody, co?


mhm, rzeczywiście nie wzięłam tego pod uwagę zachodząc w ciążę!
Wy chociaż weźcie to pod uwagę :)
sobota, 24 listopada 2007
Dialog rodzinny z kuzynką brata mojej ciotki - Ml76

- Ml, czy nie miałabyś nic przeciwko temu, żebym ściągnęła od Ciebie pomysł na umieszczenie linków z bloga na www.startowy.com?

- mhm..a co miałabym w zamian?

- w zamian?

- zgodzę sie, jeżeli przywieziesz mi na weekend swoje dzieci. Mam rabat w pizzerii, wzięłabym dzieciaki.

- co? weekend bez dzieci? Nie, tylko nie to! Co ja będę robiła w sobotni wieczór bez Hani i Leny? :(

- ok, to innym razem, jak będziesz gotowa. Może w grudniu? To po prostu w zamian czytaj regularnie mojego bloga.

- no dooooobra..


Hehe, to se pofantazjowałam.. Oczywiście Mlka zgodziła się od razu, startowa strona w przygotowaniu. Oddanie dzieci na weekend to moje aktualnie największe marzenie życiowe, a bloga ML76 czytam codziennie :)

PS: dziś Berzdej Party H&L, robię sama dwa ciasta!
[jedno ledwo uratowane przed spaleniem]
środa, 21 listopada 2007
masaż

- marzę o masażu - zwierzyłam się mężowi licząc na słuszną reakcję

- ja też. Może wynajmiemy masażystkę?

- dobra :)

- chcesz zarobić trochę kasy?


Aha- taka logika: JA mam wykonać płatną usługę - zrobić (JE)MU masaż a za zarobione pieniądze wynająć SOBIE masażyst(k)ę..

Skorzystam z okazji i dam se na swoim blogu reklamę (kasę zapłacę sama sobie)

chcesz masaż? zgłoś się do mnie, zrobię ci
robisz masaż? - zgłoś sie do mnie, zrobisz mi
promocja!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27